Śląski Urząd Wojewódzki w Katowicach

  • Data publikacji 26 lipca 2017

Zakręceni na punkcie bezpieczeństwa

Kręci mnie bezpieczeństwo... nad wodą - tak nazywa się ogólnopolska akcja, której patronuje MSWiA. W jej ramach nad Jeziorem Żywieckim, w bazie beskidzkiego WOPR odbyło się szkolenie dla dzieci i młodzieży. Wzięli w nim udział harcerze z ośrodka obozowego ZHP w Zarzeczu.

Takie akcje są niezwykle ważne z kilku powodów. Można spotkać się z młodymi ludźmi, ale przede wszystkim chcemy propagować bezpieczne zachowanie nad wodą, która jest nie tylko piękna, ale niesie ze sobą również wiele zagrożeń - wyjaśnia wicewojewoda śląski Jan Chrząszcz. 

W organizacji działań edukacyjnych nad wodą więli udział ratownicy WOPR, policjanci, a także pracownicy Centrum Powiadamiania Ratunkowego Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego. Nad brzegiem jeziora ustawiono kilka stanowisk, w których harcerze mogli zapoznać się z wieloma interesującymi wiadomościami. W namiocie numeru alarmowego 112 operatorzy uczyli, jak udzielać pierwszej pomocy. Policjanci przygotowali prelekcje na temat zasad bezpieczeństwa. - Najbardziej spodobał mi się pokaz obrony przed dzikim zwierzęciem z udziałem policyjnego owczarka i przejażdżka radiowozem - opowiadał Igor Dajcz. - Rzucaliśmy kołem ratunkowym i rzutką do wody - mówiła Julia Wieczorek. Harcerze uczyli się także zasad korzystania ze sprzętu pływającego. Największe zainteresowanie wzbudziły jednak pokazy ratownicze, zabezpieczane przez policyjną łódż patrolową. Ratownicy WOPR zademonstrowali, jak zachować się po wywrotce kajaka, jak podnieść łódkę czy jak uratować tonącą osobę. 

Każda osoba, która nabierze takiej wiedzy i będzie miała okazję ją wykorzystać, to ogromna wartość. Warto organizować takie akcje, aby jak największa grupa młodych ludzi, i nie tylko, miała te umiejętności. A przede wszystkim, by nabierała pewności siebie i odwagi, aby w sytuacji, w której zajdzie potrzeba nie być biernym, ale zareagować - mówi wojewoda śląski Jarosław Wieczorek.

Akcja "Kręci mnie bezpieczeństwo... nad wodą" spodobała się młody ludziom, a przede wszystkim przyniosła im konkretny zasób wiedzy. - Nie można kąpać się w nieoznaczonych, dzikich kąpieliskach, a tym bardziej skakać tam do wody. Zawsze musi być ratownik. A po opalaniu, gdy mamy rozgrzane ciało, nie wchodzić od razu do zimnej wody, bo dostanie się szoku termicznego i może być tragedia - wylicza Michał Szatkowski. - Nie wolno też wchodzić głęboko do wody, jeśli nie umiemy dobrze pływać - dodaje Wiktoria Lenarcik.

Galeria zdjęć

Wróć