20 kwietnia przypada 152. rocznica urodzin Wojciecha Korfantego – wybitnego polityka, działacza narodowego i niezłomnego orędownika sprawy polskiej na Górnym Śląsku. Z tej okazji odbyły się uroczystości upamiętniające jego życie i działalność. Wojewoda Śląski Marek Wójcik oddał dzisiaj hołd jednemu z najwybitniejszych synów Śląska, składając kwiaty na jego grobie na cmentarzu przy ul. Francuskiej w Katowicach oraz przy pomniku na placu Sejmu Śląskiego.
Wojewoda Śląski, upamiętniając rocznicę urodzin Korfantego, podkreślił, że był to człowiek, który całe swoje życie poświęcił walce o wolną i sprawiedliwą Polskę. Dziedzictwo jego działalności jest dziś szczególnie ważne, przypominając o wartościach patriotyzmu, odwagi cywilnej i niezłomnej walki o tożsamość narodową.
Wojciech Korfanty, zaliczany do Ojców Niepodległości Polski, urodził się 20 kwietnia 1873 roku w osadzie Sadzawki, która dziś stanowi część Siemianowic Śląskich.
Z opcją propolską związany był co najmniej od rozpoczęcia nauki w katowickim Gimnazjum Męskim (obecne III LO im. Mickiewicza). Jeszcze jako uczeń kontaktował się z działaczami narodowymi z Wielkopolski i angażował się w wiece polityczne. Za swoją działalność – a głównie negatywne wypowiedzi o Bismarcku – został relegowany ze szkoły. Na studiach obracał się w kręgach korporacji studenckiej Towarzystwo Akademików Górnoślązaków. Politycznie działał w ramach Ligii Narodowej, Polskiego Towarzystwa Demokratycznego oraz Stronnictwa Polskiego na Górnym Śląsku współpracując m. in. z Romanem Dmowskim.
Posłował zarówno do Reichstagu, jak i Landtagu. Podczas Powstania Wielkopolskiego był członkiem Naczelnej Rady Ludowej. Od 1920 r. stał na czele Polskiego Komisariatu Plebiscytowego z siedzibą w Bytomiu. W 1921 r. ogłosił się dyktatorem III Powstania Śląskiego.
W odrodzonej Rzeczypospolitej sprawował mandaty posła zarówno w sejmie warszawskim, jak i śląskim. Przez krótki czas był również wicepremierem w rządzie Wincentego Witosa. Od czasu przewrotu majowego stosunki pomiędzy Korfantym a sanacją stawały się coraz bardziej napięte. 26 września 1930 r. został aresztowany i osadzony w Twierdzy Brzeskiej. W 1935 r. uciekł z kraju z obawy przed represjami.
Powrócił dopiero w obliczu zbliżającej się wojny, jednak natychmiast został aresztowany i osadzony na Pawiaku. W związku z pogarszającym się stanem zdrowia wypuszczono go i przewieziono do szpitala św. Józefa, gdzie zmarł 17 sierpnia 1939 r. Jego pogrzeb w Katowicach 20 sierpnia 1939 r. był ostatnią manifestacją przed wybuchem wojny.