W Urzędzie Miejskim w Sosnowcu podpisano dziś umowę dotyczącą usunięcia nielegalnego składowiska odpadów szczególnie niebezpiecznych. Dokument podpisali Wojewoda Śląski Marek Wójcik oraz Prezydent Miasta Sosnowiec Arkadiusz Chęciński. To początek dwuletniego projektu, który rozwiąże jeden z największych problemów ekologicznych w regionie.
Likwidacja składowiska w Sosnowcu jest częścią ogólnopolskich działań wspartych przez Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które w wyniku nowelizacji ustawy o odpadach ogłosiło konkurs na usuwanie najbardziej niebezpiecznych składowisk. W jego wyniku wyłoniono 9 lokalizacji w Polsce – aż 4 z nich znajdują się w województwie śląskim: Sosnowiec, Siemianowice Śląskie, Szczekociny i Mykanów.
– Dzięki nowelizacji ustawy i zaangażowaniu ministerstwa udało się pozyskać 104 mln zł tylko na ten rok. Całkowite finansowanie dla czterech lokalizacji w województwie śląskim wynosi 264 mln zł. To inwestycje, z którymi samorządy nie poradziłyby sobie bez tego wsparcia – podkreślił Wojewoda Śląski Marek Wójcik.
W ramach podpisanej dziś umowy, Sosnowiec otrzyma 72 mln złotych na usunięcie niebezpiecznych odpadów – z czego 30 mln zł w 2025 roku i kolejne 42 mln zł w 2026 roku. Szacuje się, że zlikwidowanych zostanie około 6 tysięcy ton odpadów chemicznych.
– To ważny moment dla miasta Sosnowiec, bo rozwiązujemy jeden z największych problemów ekologicznych w naszym mieście – zaznaczył Prezydent Sosnowca Arkadiusz Chęciński. – Dzięki współpracy z rządem i dofinansowaniu sięgającemu nawet 99%, możemy skutecznie usuwać zagrożenia, które przez lata pozostawały nierozwiązane – dodał.
Zgodnie z planem, wszystkie odpady mają zostać usunięte do 30 listopada 2026 roku, natomiast ich ostateczna utylizacja ma zakończyć się do końca czerwca 2027 roku. Procesy obejmą spalanie w wyspecjalizowanych instalacjach lub zdeponowanie w bezpiecznych, przygotowanych do tego celu składowiskach.
Zaplanowane działania są częścią szerszego procesu usuwania nielegalnych składowisk w województwie śląskim. Jeszcze w ubiegłym roku było ich 44 – dziś liczba ta spadła do 36.
– Wspólnym wysiłkiem samorządów, Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska oraz przy wsparciu rezerwy budżetowej wojewody udało się usunąć kilka z nich. Jednak to właśnie najkosztowniejsze składowiska, jak te w Sosnowcu czy Siemianowicach Śląskich, wymagają bezpośredniego zaangażowania państwa – powiedział Wojewoda Śląski Marek Wójcik.
W wydarzeniu uczestniczyli również Anna Jedynak-Rykała, przewodnicząca Rady Miasta Sosnowiec oraz Wiceprezydent Sosnowca Michał Zastrzeżyński.