Akt erekcyjny znaleziono podczas prac konserwatorskich /fot. ŚUW/
  • Data publikacji 11 kwietnia 2019

Historia konkursowej „Kapsuły”… w kapsułce

Papier zachowany jest w bardzo złym stanie, mocno zagrzybiony, zakwaszony. Rękopis został zwinięty, przez co w niektórych partiach doszło do sklejenia papieru pod wpływem mocnego zagrzybienia, które jednocześnie spowodowało kruchość, oraz znaczne osłabienie papieru. Niektóre fragmenty wyglądają jakby były nadpalone, część odpadła, skruszyła się. Powierzchnia papieru pokryta jest pleśnią i kurzem, które gdzieniegdzie zakrywają fragmenty tekstu – tak wyglądał akt erekcyjny Śląskiego Urzędu Wojewódzkiego w Katowicach, gdy trafił do rąk badaczy. Znaleźli go w 2014 r. robotnicy podczas prac konserwatorskich w budynku. – Jakież było ich zdziwienie, gdy w czasie remontu elewacji okazało się, że w ścianie znajduje się jakiś otwór, a w nim ołowiana tuba. Od razu nasuwa się myśl – skarb! W środku był jakiś dokument, a właściwie jego szczątki. Okazało się, że był to akt erekcyjny poświęcenia Gmachu Sejmu Śląskiego, a więc rzeczywiście to prawdziwy skarb dla wszystkich badaczy historii – opowiada wojewoda śląski Jarosław Wieczorek. 

Odtworzenia aktu podjęli się pracownicy naukowi Biblioteki Śląskiej. Było to nie lada wyzwanie, bowiem dokument był w bardzo złym stanie, gdyż tuba  „nie została do końca zamknięta, zlutowana, co spowodowało degradację papieru oraz rozwój mikroorganizmów pod wpływem wilgoci”. Akt spisany był czarnym atramentem na papierze czerpanym. Zdobiony ręcznie namalowanym wielobarwnym ornamentem, do którego użyto takich pigmentów jak: czerwień, zieleń, błękit, brąz i złoto.

Pracownicy Biblioteki Śląskiej z chirurgiczną precyzją i starannością zajęli się dokumentem: wyciągnęli go z tuby pincetą, bardzo delikatnie rozwijali, zachowane elementy oczyszczono z brudu i pleśni pędzelkiem o delikatnym włosiu. Następnie lekko je nawilżono wodą destylowaną za pomocą spryskiwacza i w celu rozprostowania między fizelinami włożono je do prasy hydraulicznej. Po wyciągnięciu z prasy podjęto próbę złożenia poszczególnych kawałków dokumentu w całość. Poszczególne fragmenty połączono smarując klajstrem ich krawędzie cienkim pędzelkiem i łącząc je na styk – czytamy w dokumentacji konserwatorskiej.

Ostatecznie oryginał można podziwiać w Bibliotece. Jest on doskonałym źródłem dla historyków, bowiem zawiera dokładny opis tamtych czasów. Udało się odtworzyć tekst, który mówi o tym, że 5 maja 1929 r. dokonuje się uroczystość poświęcenia Gmachu Województwa i Sejmu Śląskiego jako widomego i wspaniałego symbolu mocarstwowej potęgi państwa, wśród którego ziem województwo śląskie stanowi najcenniejszą perłę. Orzeł polski wieńczący fasadę tego gmachu przyjął ziemię śląską pod swoje mocarne skrzydła na wieczne czasy. Mało tego – w dokumencie wymienione są nazwiska najwybitniejszych osobistości, które kształtowały wówczas politykę naszego kraju. Wszystko więc działo się, gdy prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej był Ignacy Mościcki, pierwszym Marszałkiem Polski i Ministrem Spraw Wojskowych Józef Piłsudski, (…)  Wojewodą śląskim Michał Grażyński, Wicewojewodą Zygmunt Żurawski, Członkami Śląskiej Rady Wojewódzkiej Stanisław Kobyliński, Jan Pietrzak, Stanisław Janicki, Leopold Michatz, Henryk Sławik…

Przypadkowe odnalezienie dokumentu stało się źródłem inspiracji do zorganizowania konkursu „Śląskie w kapsule czasu”. Tym bardziej, że właśnie w tym roku świętujemy 90-lecie oddania do użytku gmachu, który dziś jest zabytkiem i Pomnikiem Historii.

Jeszcze do 14 kwietnia czekamy na pomysły mieszkańców naszego województwa. A tych, jak się przekonaliśmy, nie brakuje. – Mieszkańcy wykazują się dużą kreatywnością, bowiem wśród nadesłanych koncepcji są zdjęcia, listy, mini książka, węgiel, a nawet… wieszak. Z niecierpliwością więc czekamy na kolejne oryginalne propozycje. Warto chwilę się zastanowić nad pomysłem, bowiem pamiętajmy, iż może on trafić do „kapsuły czasu”, która zgodnie z prośbą wyrytą na jej wieku, ma być otwarta za 90 lat. Nas już wówczas nie będzie, prawdopodobnie nie będzie też naszych dzieci… Co chcemy zostawić więc naszym wnukom? Zostawmy po sobie jakiś ślad – zachęca rzecznik wojewody śląskiego Alina Kucharzewska.  

Finał konkursu odbędzie sie 3 maja podczas tradycyjnych uroczystości. Wówczas zwycięskie pomysły zostaną umieszczone w specjalnym pudełku i zostaną zamurowane przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka w tym samym miejscu, w którym znaleziono akt erekcyjny. 

Szczegóły konkursu "Śląskie w kapusle czasu" na facebooku ŚUW oraz pod adresem:
http://www.katowice.uw.gov.pl/aktualnosci/slaskie-w-kapsule-czasu-zostalo-juz-tylko-kilka-dni-na-zgloszenie.

Galeria zdjęć

Wróć